Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag - recenzja

Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag – recenzja

wpis w: Light&Fast, Nocleg, Sprzęt, Testy, Zdjęcia | 2

Na moich wyprawach używam, w zależności od terenu, pogody itp., zamiennie namiotu lub tarpa, często w zestawie z hamakiem lub płachtą biwakową, zwaną potocznie bivibagiem. Przez kilka lat używałem bivibaga holenderskiej armii. Bardzo lubiłem te rozwiązanie, sprawdzało się dobrze w każdych warunkach pogodowych, przez cały rok. Szczególnie tam gdzie rozbicie namiotu było by nie możliwe np. w jaskini, szałasie czy w budynku. Miało tylko jedną wadę – wagę na poziomie 1,3kg. Jak dla mnie to bardzo dużo biorąc pod uwagę, że mój namiot waży tylko 200 gramów więcej. W tym roku znalazłem dużo lżejszą, ważącą niecałe 500 gramów, alternatywę. Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag bo o niej mowa, jest ze mną od wiosny 2018 roku i póki co jestem z niej bardzo zadowolony. Jak jest zbudowana, z czego wykonana i jakie ma wady i zalety? Zapraszam do lektury.

Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag – budowa i parametry techniczne

Płachta biwakowa to nic innego jak „worek” o wymiarach takich, że można do niego włożyć grubą, dmuchaną mate i śpiwór. W tym konkretnym, jak i większości dostępnych modeli, za głową mieści się około 60-80 litrowy plecak. Płachta wykonana jest z materiałów wodoodpornych przy jednoczesnym zachowaniu oddychalności. W górnej części płachty znajduje się zamykany na suwak otwór wejściowy. Producent zamontował w tym miejscu „wzmocniony, nieopadający na twarz daszek” oraz (prawie) chroniącą przed owadami moskitierę.

Na poniższych zdjęciach można zobaczyć porównanie rozłożonych i spakowanych płacht: The North Face Assault Bivi Bag, płachty biwakowej z zasobów holenderskiej armii oraz najlżejszej i najmniejszej w tym zestawieniu płachty Recon firmy Enlightened Equipment, która jednak jest nieco innej konstrukcji i do innego zastosowania.

Parametry techniczne:
  • Materiał wierzchni: 50D DryWall™ poliester ripstop
  • Materiał podłogi: 70D nylonowa tafta, 1500 mm PU
  • Moskitiera: 20D nylon
  • Waga: 450 g
  • Wymiary podłogi: 264 x 84 cm
  • Wymiary po złożeniu: 24 x 12 cm

Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag – zalety

Jeśli chodzi o zalety to na pewno jest to niska waga, mały rozmiar po spakowaniu i duża, wolna przestrzeń w środku. Kolor? O tym nie będę dyskutował – dla jednych wada dla innych zaleta 🙂 Dla mnie osobiście ogromną zaletą płachty biwakowej jest to, że można jej użyć w takich miejscach, w których rozstawienie namiotu było by niemożliwe lub bardzo trudne. Gdzie? Np. w ciasnej jaskini, w zaśmieconej bacówce, w gęstych zaroślach. Jest to też dobra opcja kiedy po zmroku rozbijam się na krótki nocleg. Płachtę tą wziąłem na ostatni wypad do Norwegii gdzie sprawdziła się całkiem dobrze, zawiódł tylko jeden element ale o tym w wadach.

Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag – wady

Dwie główne wady tej konstrukcji to brak bocznego zamka i zastosowana w moskitierze siatka. Z powodu braku bocznego zamka trzeba się wśliznąć do wnętrza przez główny otwór. Jest to dosyć nie wygodne ale możliwe do wykonania. Brak zamka to też brak możliwości zrobienia sobie trochę większego przewiewu. Na szczęście bivi jest wykonane z takich materiałów, że póki co nie miałem problemu z skraplaniem się wilgoci wewnątrz.

Co do moskitiery to w Norwegii nie spełniła swojej roli… Zastosowana w niej siatka ma oczka o takiej wielkości, że powstrzymywała komary i muchy ale nie robiła wrażenia na meszkach, które bez problemu przez nią przechodziły 🙁 Kto poznał meszki ten wie jak potrafią uprzykrzyć życie… na noc musiałem się szczelnie zamykać w środku co przy czerwcowych upałach mocno obniżało mi komfort snu.

Do tego „wzmocniony, nieopadający na twarz daszek” okazał się opadać na twarz 🙂 Rozwiązaniem tego problemu jest wykorzystanie sznurka, który można przywiązać do wszytej po środku daszka pętelki i zrobienie odciągu.

Płachta biwakowa The North Face Assault Bivi Bag – podsumowanie

Opisywana tutaj płachta biwakowa, pomimo swoich wad, na stałe zagościła w moim ekwipunku. Zabieram ją wszędzie tam gdzie namiot lub hamak się nie sprawdzą. Zastosowany materiał sprawia, że nie boję się używać tego pokrowca na kamienistym czy zaśmieconym podłożu. Niska waga i szybkość rozłożenia/złożenia to dla mnie zalety, dzięki którym płachta ta stała się częścią mojego ekwipunku na wypadach light&fast. Czekam jeszcze na testy w warunkach zimowych, wtedy zaktualizuję ten tekst.

2 odpowiedzi

  1. Avatar
    Zbyszek

    Super post!
    Mam pytanie jak porównujesz bivi z hamakiem po roku używania?
    Co częściej zabierasz na wyprawy? Co się lepiej sprawdza?

    • Avatar
      Kuba

      Ciężko porównać bivi i hamak – to dwa bardzo różne od siebie sposoby na spędzenie noclegu.
      Na większości wypadów mam bivi 🙂

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.