Bia艂a wiosna w Norwegii

wpis w: Nocleg, Wyprawy, Zdj臋cia | 0

Jaki艣 czas temu Olek (czyli Kuba, drugi autor tego bloga 馃檪 ) znalaz艂 tanie bilety na przelot Wizzer’em do Norwegii i zaproponowa艂 mi oraz kilku znajomym eksploracj臋 skandynawskiej przyrody. Bez wahania odpowiedzia艂em, 偶e si臋 na to pisz臋 – Norwegia to jeden z tych kraj贸w, kt贸re od dziecka chcia艂em zwiedzi膰, poza tym pierwszy raz mia艂bym okazj臋 na lot samolotem.

Jak my si臋 z tym pomie艣cimy ?

Wpierw Olek ustali艂 plan i miejsce wycieczki – pad艂o na okolice Drammen, gdy偶 s膮 to tereny dla niego ju偶 znane ze wcze艣niejszych wypad贸w w tamte rejony. Kolejnym argumentem by艂 prosty dojazd – busem, bezpo艣rednio z lotniska. Zebrali艣my 5 osobow膮 ekip臋, pr贸cz mnie i Olka do Norwegii wybrali si臋 z nami Grzesiek, Radek i Kuba – z kt贸rym wcze艣niej pisa艂em bloga „W poszukiwaniu przygody”.

Na d艂ugo przed wyjazdem musieli艣my ustali膰 co zabieramy ze sob膮. Poruszanie si臋 oraz nocowanie w g贸rzystym, podmok艂ym terenie wiosn膮 wymaga odpowiedniego ekwipunku. W dodatku, kilka dni przed wylotem dowiedzieli艣my si臋, 偶e w wy偶ej po艂o偶onych terenach zalega jeszcze sporo 艣niegu…

Baga偶 mo偶liwy do zabrania ze sob膮, na pok艂ad samolotu by艂 bardzo ograniczony.

Przed wyjazdem zdecydowali艣my si臋 dokupi膰 wi臋cej baga偶u nadawanego. To wystarczy艂o aby ka偶dy z nas m贸g艂 zabra膰 w pe艂ni wyekwipowany plecak. Jednak aby unikn膮膰 dodatkowych op艂at spakowali艣my po 2 plecaki jako jeden pakunek, owijaj膮c je foli膮 stretch.

Jak wcze艣niej wspomina艂em podr贸偶 do Norwegii, to dla mnie pierwsza w 偶yciu okazja do wzbicia si臋 w przestworza. Moment startu, ostrego skr臋tu czy l膮dowania to zdecydowanie najfajniejsza cz臋艣膰 lotu. Oczywi艣cie widoki te偶 robi膮 wra偶enie…

Tego si臋 nie spodziewali艣my…

Po wyl膮dowaniu, od razu wsiedli艣my w busa, kt贸ry zawi贸z艂 nas do Drammen. Pierwsz膮 atrakcj膮 mia艂a by膰 podr贸偶 w膮wozem, kt贸rym na og贸艂 p艂ynie strumyk. Ze wzgl臋du na zalegaj膮cy tam jeszcze 艣nieg, byli艣my przekonani, 偶e b臋dziemy szli po lodzie – dlatego zabrali艣my raczki.

Sp艂ywaj膮ca z g贸r woda sprawi艂a, i偶 w miejscu gdzie na og贸艂 p艂ynie strumyk pojawi艂 si臋 w rw膮cy potok, kt贸ry uniemo偶liwi艂 nam eksploracj臋 w膮wozu.

Postanowili艣my wi臋c podr贸偶owa膰 g贸r膮.


Widoki by艂y niczego sobie, a w膮w贸z doprowadzi艂 nas do…

Jeziorka Gamledammen, kt贸re wyznacza pocz膮tek w膮wozu

Tutaj postanowili艣my zrobi膰 pierwszy odpoczynek.

Po kr贸tkim odpoczynku ruszamy w dalsz膮 drog臋.

Zapadaj膮cy si臋 艣nieg, zmusza nas do podr贸偶y wzd艂u偶 przetartego przez narciarzy szlaku.

Jednak widoki s膮 niczego sobie, szlak wiedzie wzd艂u偶 torfowisk, jeziorek, potok贸w i rozlewisk.

Dominuj膮 tu g艂贸wnie sosny i brzozy, zdarzaj膮 si臋 te偶 olchy – wszystkie kar艂owate i zdeformowane 偶yciem w skrajnych warunkach.

Dla Norweg贸w jazda na nartach jest, tak oczywista jak chodzenie.

Popo艂udniem docieramy w okolice jezior Nerdammen i Vrangen, gdzie spotykamy Norweg贸w, w 艣rednim wieku, dla kt贸rych jazda na nartach w dzikich ost臋pach jest czym艣 oczywistym i normalnym, jak dla nas chodzenie 馃槈

W tym miejscu robimy drug膮 przerw臋, po czym ruszamy w poszukiwaniu miejsca na biwak.

Trzeba jednak zej艣膰 ze szlaku…

Aby znale藕膰 miejsce na biwak musimy zboczy膰 ze szlaku, co oznacza zapadanie si臋 w 艣niegu, dlatego nie odchodzimy daleko i znajdujemy ciekawe miejsce.

Od razu po przybyciu na miejsce zabieramy si臋 za rozstawianie schronie艅.

Radek zdecydowa艂 si臋 na nocleg pod DD Tarp’em, z wykorzystaniem foli NRC dla dodatkowej izolacji od pod艂o偶a.

Olek z Grze艣kiem ekonomicznie spali pod jednym DD Tarp’em Superlight

Kuba natomiast wybra艂 jako schronienie plandek臋, ja natomiast spa艂em w Belgijskim bivi bag’u.

Szykowa艂 nam si臋 i艣cie hardcorowy biwak

Kolejn膮 rzecz膮, o kt贸r膮 nale偶y zadba膰, podczas zimowego biwaku jest ognisko, nie tylko pozwoli na podgrzanie wody i przygotowanie ciep艂ych posi艂k贸w, ale dodatkowo podniesie nasze morale. Rzecz jasna trzeba przygotowa膰 spor膮 ilo艣膰 opa艂u.

Warunki w kt贸rych bytowali艣my by艂y 艣wietn膮 okazj膮 do prze膰wiczenia rozniecania ognia r贸偶nymi technikami. Np. przy u偶yciu krzesiwa wsp贸艂czesnego.

A tak偶e tradycyjnego…

Popo艂udnie sp臋dzili艣my na przygotowywaniu posi艂k贸w, rozmowach oraz wymianie do艣wiadcze艅. W nocy temperatura spad艂a mocno poni偶ej zera. Poszli艣my spa膰 zaraz po zmroku – musieli艣my nadrobi膰 brak snu przed wylotem.

Pomimo skrajnych warunk贸w biwak by艂 naprawd臋 mi艂y.

Trudny marsz wynagrodzi艂y nam wspania艂e widoki

Id膮c tras膮 narciarsk膮 mi臋li艣my naprawd臋 niez艂e tempo.

Nieco gorzej by艂o poza szlakiem…

Stuptuty w takich warunkach to obowi膮zek, przyda艂yby si臋 r贸wnie偶 rakiety 艣nie偶ne…

Ten porost, nazywany brod膮 starca (prawdopodobnie Usnea longissima, cho膰 mog臋 si臋 myli膰) wyst臋puj膮cy w Skandynawii jest 艣wietn膮 podpa艂k膮. Jednak trzeba pami臋ta膰, 偶e wiele gatunk贸w Usnea jest pod ochron膮.

Pr贸cz 艣niegu do pasa mieli艣my do pokonania potoki oraz jamy skryte pod grub膮 warstw膮 艣niegu.

O z艂amanie nogi czy wyzi臋bienie w takich warunkach nie trudno.

Urwisko nad jeziorem Goliaten

Po kilku godzinach brodzenia w 艣niegu udaje nam si臋 dotrze膰 do urwiska nad jeziorem Goliaten. Zdj臋cia m贸wi膮 wszystko…

Najlepsze przyja藕nie rodz膮 si臋 podczas wsp贸lnych przyg贸d…

Po tym jak pozachwycali艣my si臋 widokami i odpocz臋ciu, ruszamy w dalsz膮 drog臋. Tymczasem zaczyna wia膰 wiatr a z nieba pada drobny, acz intensywny deszcz.

Opady deszczu, wiatr i temperatura oko艂o zera, z przymrozkiem w nocy to jeden z najgorszych scenariuszy survivalowych.

Z powy偶szym zdaniem zgodzi si臋 z pewno艣ci膮 ka偶dy zaprawiony podr贸偶nik czy outdoor’owiec. Dlatego, kiedy przemoczeni docieramy do jeziora Ormetjem, postanawiamy skorzysta膰 z tamtejszego schroniska (w szczeg贸lno艣ci, 偶e z kranu leci tam wrz膮tek 馃槈 ).

Jednak, 偶e warunki cenowe zdecydowanie nie s膮 na nasz膮 kiesze艅, w zamian za zakup worka suchego drewna dostajemy do dyspozycji wiatk臋 gdzie sp臋dzamy noc.

Korzystaj膮c z okazji kiepskiej pogody i sporej ilo艣ci czasu do zmroku, Olek prowadzi dla nas warsztaty szycia ran.

Pacjentem zostaj膮 kie艂baski…

…kt贸re ostatecznie ko艅cz膮 na ognisku 馃槈

Kolejny dzie艅 przyni贸s艂 popraw臋 pogody.

Nocny przymrozek sprawi艂, 偶e 艣nieg nie zapada艂 si臋 ju偶 tak bardzo, jednak偶e wzros艂o ryzyko po艣lizgni臋cia si臋.

Pogoda by艂a pi臋kna, jednak szlak czasem prowadzi艂 przez potoki i rozlewiska…

Fjord Drammen

Po mi艂ym spacerku w blasku s艂o艅ca docieramy do Drammen.

Widoki zapieraj膮 dech w piersi.

Oczyma wyobra藕ni widz臋 jak 1000 lat wcze艣niej Wiki艅skie drakkary wp艂ywaj膮 w jeden z takich fjord贸w nios膮c na swych pok艂adach 艂upy z wojennych wypraw…

Do zmroku mamy jeszcze sporo czasu, wi臋c robimy kr贸tki rekonesans okolicy.

Ostatni biwak

Ostatni ob贸z rozk艂adamy do艣膰 wcze艣nie, tak aby p贸j艣膰 spa膰 szybciej, gdy偶 czeka艂a nas pobudka o 3 nad ranem.

Co wy wiecie o budowie schronienia z plandeki…
W ko艅cu biwak bez 艣niegu pod ty艂kiem

Po zjedzeniu ciep艂ego posi艂ku udajemy si臋 jeszcze na wsp贸lne podziwianie zachodu s艂o艅ca nad Drammen.

Dziwnie tak zasypia膰, kiedy s艂o艅ce jeszcze 艣wieci. Jak to wygl膮da podczas dnia polarnego ? Pewnie si臋 kiedy艣 przekonam…

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.